Najważniejsze informacje o latarniach na polskim wybrzeżu
- 17 obiektów najczęściej wymienia się na trasie od Świnoujścia do Krynicy Morskiej.
- Nie wszystkie latarnie można zwiedzać, a część jest dostępna wyłącznie z zewnątrz.
- Najciekawsze widoki oferują Świnoujście, Niechorze, Gąski, Czołpino, Stilo i Rozewie.
- Najlepszy termin to okres od maja do września, gdy większość wież działa w trybie turystycznym.
- Cały szlak ma około 650-700 kilometrów, dlatego lepiej podzielić go na kilka etapów.

Jakie latarnie morskie znajdziemy w Polsce
Najczęściej stosowane zestawienia obejmują 17 latarni i obiektów nawigacyjnych rozrzuconych wzdłuż polskiego wybrzeża. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że nie wszystkie są klasycznymi wieżami udostępnionymi turystom. Niektóre nadal pełnią funkcję nawigacyjną, inne zostały wyłączone z eksploatacji, a kilka można obejrzeć tylko z określonej odległości.
| Obiekt | Położenie | Co go wyróżnia | Dostęp turystyczny |
|---|---|---|---|
| Świnoujście | Warszów | Najwyższa latarnia na polskim wybrzeżu, około 65 m wysokości | Zwykle udostępniana sezonowo |
| Kikut | Wisełka, Woliński Park Narodowy | Samotna latarnia ukryta w lesie | Bez wejścia do środka |
| Niechorze | Niechorze | Charakterystyczna ceglana wieża na klifie | Zwykle udostępniana |
| Kołobrzeg | Kołobrzeg | Obiekt przy porcie i promenadzie | Zwykle udostępniana |
| Gąski | Gąski | Latarnia położona blisko plaży, wśród nadmorskiej zabudowy | Zwykle udostępniana |
| Darłowo | Darłówko | Niewielka wieża przy wejściu do portu | Zwykle udostępniana |
| Jarosławiec | Jarosławiec | Punkt widokowy w popularnym kurorcie | Zwykle udostępniana |
| Ustka | Ustka | Latarnia przy ujściu Słupi i porcie | Zwykle udostępniana |
| Czołpino | Słowiński Park Narodowy | Wieża wśród lasów, wydm i mokradeł | Zwykle udostępniana |
| Stilo | Osetnik koło Sasina | Stalowa, trójkolorowa konstrukcja na wydmie | Zwykle udostępniana |
| Rozewie | Rozewie | Jedna z najstarszych zachowanych latarni na polskim wybrzeżu | Zwykle udostępniana sezonowo |
| Jastarnia | Jastarnia | Niewielka konstrukcja przy porcie | Najczęściej oglądana z zewnątrz |
| Hel | Hel | Wieża na końcu Półwyspu Helskiego | Dostępność zależna od sezonu i komunikatów |
| Sopot | Sopot | Wieża widokowa związana z dawnym światłem nawigacyjnym | Obiekt miejski, zasady zwiedzania mogą się zmieniać |
| Gdańsk Port Północny | Gdańsk | Współczesny obiekt w strefie portowej | Brak typowego zwiedzania |
| Gdańsk Nowy Port | Gdańsk | Historyczna wieża z kulą czasu | Dostęp ograniczony i zależny od operatora |
| Krynica Morska | Krynica Morska | Latarnia na Mierzei Wiślanej, odbudowana po wojnie | Zwykle udostępniana sezonowo |
Ta lista pokazuje, dlaczego nie warto planować wyprawy wyłącznie według liczby zaliczonych wież. Latarnia czynna nie zawsze oznacza latarnię otwartą dla turystów. Przed wyjazdem sprawdzam osobno godziny wejścia, dojazd i ewentualne ograniczenia, szczególnie w przypadku obiektów położonych na terenach portowych lub parków narodowych.
Najciekawsze kierunki na zachodzie i środkowym wybrzeżu
Świnoujście i Kikut
Latarnia w Świnoujściu jest najlepszym wyborem dla osób, które chcą zobaczyć obiekt naprawdę imponujący skalą. Ma około 65 metrów wysokości, a z jej wieży widać szeroki pas wybrzeża oraz ujście Świny. Trzeba jednak sprawdzić aktualny dojazd, ponieważ droga prowadząca do obiektu bywa czasowo zamykana i końcowy odcinek może wymagać innego środka transportu.
Kikut oferuje zupełnie inne doświadczenie. Nie wchodzi się do środka, ale sama wycieczka przez Woliński Park Narodowy jest dużą atrakcją. To propozycja dla osób, które wolą spacer przez las i punkt widokowy od tłumnej promenady.
Niechorze i Kołobrzeg
Latarnia w Niechorzu należy do najbardziej fotogenicznych na całym wybrzeżu. Jasna cegła, czerwone detale i położenie na klifie sprawiają, że dobrze prezentuje się zarówno od strony plaży, jak i z tarasu widokowego. W pobliżu działa również Park Miniatur Latarni Morskich, dlatego ten kierunek dobrze sprawdza się podczas rodzinnego wyjazdu.
Kołobrzeg ma bardziej miejski charakter. Wieża stoi przy porcie, więc można połączyć jej zwiedzanie ze spacerem po molo, nabrzeżu, promenadzie i centrum uzdrowiska. Moim zdaniem to jeden z najwygodniejszych przystanków dla osób, które nie chcą organizować całego dnia wyłącznie wokół latarni.
Gąski, Darłowo i Jarosławiec
Gąski wyróżniają się położeniem blisko plaży i bardziej otwartym krajobrazem. Widok z góry jest ciekawszy niż sama architektura, szczególnie przy dobrej pogodzie. Darłowo ma natomiast kameralną latarnię przy porcie, którą łatwo połączyć ze spacerem po Darłówku i obserwowaniem kutrów.
Jarosławiec to dobry kompromis między atrakcją a wypoczynkiem. Po wejściu na wieżę można przejść w stronę klifowego brzegu, portu i plaży. Te trzy miejscowości najlepiej odwiedzać w ramach jednej pętli, zamiast traktować każdą jako osobny wyjazd.
Latarnie ukryte w lesie, na wydmach i klifach
Największe wrażenie robią na mnie obiekty, do których nie podjeżdża się niemal pod samą wieżę. Czołpino, Stilo i Rozewie pokazują, że atrakcją jest nie tylko sama latarnia, lecz także krajobraz, w którym ją zbudowano.
Czołpino w Słowińskim Parku Narodowym
Do latarni w Czołpinie prowadzi spacer przez teren Słowińskiego Parku Narodowego. Po drodze pojawiają się las, wydmy i szerokie, niemal puste przestrzenie. To świetny wybór dla osób, które chcą połączyć zwiedzanie z przyrodą, ale trzeba doliczyć czas na dojście i pamiętać o bilecie wstępu do parku.
Sam bilet na wieżę jest stosunkowo niedrogi. W opublikowanym cenniku na 2026 rok widnieje 10 zł za bilet normalny i 5 zł za ulgowy, jednak godziny poza sezonem mogą wymagać wcześniejszego uzgodnienia. Nie planowałbym Czołpina jako krótkiego przystanku na 20 minut.
Stilo koło Sasina
Stilo należy do najbardziej charakterystycznych latarni w Polsce. Stalowa wieża ma pasy w kolorach białym, czerwonym i czarnym, a do jej galerii prowadzi około 120 krętych schodów. Latarnia stoi mniej więcej kilometr od brzegu, więc panorama obejmuje przede wszystkim lasy, wydmy i morze widoczne ponad zielonym zapleczem.
W sezonie letnim 2026 roku bilet normalny kosztujeł około 16 zł, a ulgowy 12 zł. Przed wejściem trzeba sprawdzić aktualne zasady, ponieważ dostęp może zostać wstrzymany przy silnym wietrze, burzy albo pracach technicznych. W praktyce Stilo najlepiej połączyć ze spacerem po okolicy Sasina i plażą Stilo.
Rozewie i okolice Jastrzębiej Góry
Rozewie ma wyjątkową wartość historyczną. Obiekt zbudowany na początku XIX wieku jest związany z dziejami polskiego latarnictwa, a w jego otoczeniu można zobaczyć ekspozycje dotyczące pracy latarników i urządzeń optycznych. Wieża ma około 33 metrów, ale dzięki położeniu na wysokim brzegu światło znajduje się ponad 83 metry nad poziomem morza.
Na galerię prowadzi około 127 schodów, dlatego nie jest to atrakcja dla każdego. W 2026 roku ceny wybranych biletów wynosiły około 16-19 zł za wejście normalne, zależnie od zwiedzanej wieży. Po zejściu warto przejść fragmentem klifowego brzegu w stronę Jastrzębiej Góry, zamiast od razu wracać do samochodu.
Jak zaplanować trasę bez gonitwy
Przejechanie całego wybrzeża i odwiedzenie wszystkich punktów w kilka dni jest możliwe, ale niekoniecznie przyjemne. W praktyce oznacza to około 650-700 kilometrów, korki w popularnych kurortach, szukanie parkingów i ciągłe pilnowanie godzin wejścia. Trzydniowa wyprawa może być ciekawym wyzwaniem kolekcjonerskim, lecz na spokojne zwiedzanie wybrałbym co najmniej pięć dni.
Wariant zachodni na dwa dni
- Dzień pierwszy warto przeznaczyć na Świnoujście i Kikut, z noclegiem w Świnoujściu albo Wisełce.
- Dzień drugi można poprowadzić przez Niechorze i Kołobrzeg, a przy wcześniejszym starcie dołączyć Gąski.
Ten wariant najlepiej sprawdzi się osobom, które lubią kurorty, porty i łatwo dostępne atrakcje. Kikut jest wyjątkiem, bo wymaga spaceru i nie daje możliwości wejścia do środka.
Wariant środkowy dla miłośników przyrody
- Gąski i Darłowo można połączyć w jeden dzień.
- Jarosławiec i Ustka dobrze pasują do drugiego etapu.
- Czołpino warto zostawić na osobny dzień, zwłaszcza jeśli planujemy spacer po wydmach.
W tym regionie bardziej opłaca się wybrać jedną bazę noclegową na dwie lub trzy noce niż codziennie zmieniać apartament. Dojazdy są krótsze, a plan pozostaje elastyczny, gdy pogoda się załamie.
Przeczytaj również: Węgry - Budapeszt, termy, Balaton. Co zobaczyć i jak?
Wariant wschodni na dwa lub trzy dni
Najciekawszy układ obejmuje Stilo, Rozewie, Jastarnię, Hel, Sopot, Gdańsk i Krynicę Morską. Nie próbowałbym jednak odwiedzać wszystkich tych miejsc jednego dnia. Stilo i Rozewie wymagają czasu na dojście oraz wejście po schodach, a Hel i Krynica Morska mają wystarczająco dużo innych atrakcji, by zatrzymać się tam dłużej.
Przy planowaniu wschodniej części trzeba uwzględnić korki na Półwyspie Helskim i sezonowy ruch w Gdańsku. W Świnoujściu oraz na trasach prowadzących przez tereny portowe również mogą pojawić się utrudnienia, dlatego godziny otwarcia należy traktować jako ramy, a nie gwarancję wejścia o każdej porze.
Co zobaczyć w pobliżu latarni
Najlepsze wyjazdy nie polegają na odhaczaniu kolejnych wież. Każdą z nich warto połączyć z jedną atrakcją w okolicy, dzięki czemu nawet zamknięty obiekt nie psuje całego dnia.
- Świnoujście można połączyć z fortami, promenadą i spacerem wzdłuż ujścia Świny.
- Kikut najlepiej odwiedzić przy okazji wycieczki po Wolińskim Parku Narodowym i okolicach Wisełki.
- Niechorze oferuje Park Miniatur, Nadmorską Kolej Wąskotorową i klifowe wybrzeże.
- Kołobrzeg daje dostęp do portu, molo, muzeów i rozbudowanej strefy uzdrowiskowej.
- Czołpino warto zestawić z wydmami oraz innymi trasami Słowińskiego Parku Narodowego.
- Stilo pasuje do spaceru przez las i wycieczki na mniej zatłoczoną plażę.
- Rozewie można połączyć z Jastrzębią Górą, Władysławowem i przejściem fragmentem klifu.
- Hel najlepiej traktować jako całodzienny kierunek, a nie krótki przystanek na zdjęcie.
- Krynica Morska pozwala połączyć latarnię z plażą, spacerem po Mierzei Wiślanej i widokami na Zalew Wiślany.
Takie podejście ma jeszcze jedną zaletę. Jeśli akurat obowiązuje zakaz wejścia na wieżę albo kasa jest zamknięta, nadal zostaje nam pełnowartościowy plan dnia. Latarnia powinna być częścią trasy, a nie jedynym powodem wyjazdu.
Zwiedzanie w praktyce i koszty
Większość udostępnionych wież działa przede wszystkim od maja do września, a w lipcu i sierpniu często dłużej niż poza sezonem. Aktualne cenniki są zróżnicowane, ale przykłady z 2026 roku pokazują przedział od około 10 do 19 zł za bilet normalny. Przy kilku osobach w rodzinie dobrze uwzględnić także parking, bilety do parku narodowego i ewentualne dodatkowe atrakcje.
Przed wyjazdem sprawdzam cztery rzeczy: godziny otwarcia, możliwość wejścia z dzieckiem, zasady dotyczące zwierząt oraz sposób dojścia od parkingu. W Stilo i Rozewiu trzeba pokonać ponad sto schodów, a w części obiektów obowiązuje minimalny wzrost dziecka wynoszący około 105 cm. Wąskie schody i metalowe galerie mogą być problemem dla osób z ograniczoną mobilnością.
Na wieżę najlepiej wejść w stabilnych butach, bez dużego plecaka i z telefonem zabezpieczonym przed wypadnięciem. Silny wiatr na galerii jest odczuwalnie mocniejszy niż na dole, a mgła może całkowicie ograniczyć widok. Najlepsze panoramy pojawiają się często po przejściu chłodnego frontu, gdy powietrze robi się przejrzyste.
Nie zakładałbym też, że każda latarnia będzie czynna w pochmurny dzień. To nadal obiekty techniczne, a nie wyłącznie muzea. Burza, prace konserwacyjne albo względy bezpieczeństwa mogą czasowo zamknąć wieżę, dlatego przy dłuższej trasie warto zostawić sobie zapasowy punkt programu.
Najlepszy sposób na zapamiętanie całego wybrzeża
Jeśli zależy mi na poznaniu latarni, a nie tylko na zrobieniu zdjęcia, wybieram dwa lub trzy regiony i rezerwuję noclegi w dobrze skomunikowanych miejscowościach. Zachód wybrzeża daje największą różnorodność kurortów, środkowa część łączy latarnie z parkami i wydmami, a Pomorze Gdańskie oferuje najciekawsze połączenie historii, lasu i krajobrazu półwyspów.Dobrym dodatkiem jest paszport lub odznaka miłośnika latarni, jeśli planujemy odwiedzić kilka obiektów. Nie traktowałbym jej jednak jako celu samego w sobie. Najwięcej zyskuje się wtedy, gdy każdą wieżę ogląda się w jej naturalnym otoczeniu, z czasem na spacer, lokalną kuchnię i zwykłe patrzenie na morze.